Już w najbliższym odcinku show "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami" widzowie zobaczą Akademię Czarnej Mamby. Iwona Pavlović wytłumaczy widzom, jak powinien wyglądać perfekcyjny walc angielski, walc wiedeński, cza-cza i jive.
Już w najbliższym odcinku show „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” widzowie zobaczą Akademię Czarnej Mamby. Iwona Pavlović wytłumaczy widzom, jak powinien wyglądać perfekcyjny walc angielski, walc wiedeński, cza-cza i jive.
Dwunastka uczestników została podzielona na cztery grupy i każda z grup dostanie po jednym z czterech tańców. Wykonania będą poprzedzone miniwykładem Iwony, która wyjaśni, jak trzeba zatańczyć, by otrzymać 10 punktów. Dzięki temu widzowie będą mogli sami ocenić, czy para zasłużyła na wysokie noty.
Już w pierwszym odcinku okazało się, że punktacja będzie drażliwym tematem tej edycji. Jurorzy są znacznie bardziej surowi w ocenach, niż miało to miejsce w poprzednich sezonach, kiedy zdarzało się, że 40 punktów padało już w pierwszym odcinku. W minioną niedzielę ani jedna z dwunastu par nie dostała nawet 30 punktów. Przewodnicząca jury Iwona Pavlović, która zapowiedziała, że teraz 3 punkty to u niej ocena dobra, tańczącym najlepiej dawała zaledwie 6.
Ponieważ w pierwszym odcinku nikt nie odpadł, punkty jurorskie i smsy widzów przechodzą do kolejnego odcinka oraz sumują się z punktami i smsami z odcinka drugiego. W najbliższą niedzielę jedna z par pożegna się z programem.
„Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” w każdą niedzielę o godzinie 19:55 w Polsacie.
